top of page
Szukaj

Nie dorosłem do mych lat?

Zaktualizowano: 23 lut

Tak brzmi tytuł utworu jednego z moich ulubionych wykonawców!

Ale stało się to dla mnie wracającym refrenem, gdy zacząłem pracę … z dziećmi.

Kilka lat temu jeszcze zadawałem sobie to pytanie. Wydawało mi się, że przebywanie z dziećmi, praca z nimi i na ich rzecz ( założenie placówek oświatowych Pozwalamy Dzieciom) to niemęskie zajęcie… Facet, który z przejęciem opowiada o dzieciach i troską zajmuje się ich potrzebami, to żaden facet…Kiedyś zdarzało mi się tak myśleć o sobie, ale dziś już nie oglądam się wstecz i nie patrzę na to, jakby ze mną było coś nie tak, widzę, że trendy są dziwnie sterowane. Facet jest nieodzowny, niezastąpiony gdy dziecko wchodzi w świat! Prowadząc niepubliczne przedszkole i niepubliczny żłobek w Lublinie i w Łukowie, staram się, by dzieci miały dostęp do nauczycieli mężczyzn! Sam staram się organizować zajęcia rozszerzające zakres podstawy programowej, by przebywać z dziećmi. To co wydawało się kiedyś moją słabą stroną, dziś wiem że jest atutem.


Eye-level view of a lush green garden with diverse plants
Dzieci potrzebują kontaktu z mężczyznami, dobrego ciepłego ale też wymagającego


Tata wprowadza w świat i go objaśnia


Rola Ojca jest niezastąpiona.



 
 
 

Komentarze


bottom of page